Mateusz Stolarski przed meczem z Cracovią
Foto: Łukasz Wójcik / Motor Lublin
Motor Lublin już 26 kwietnia zmierzy się z Cracovią. Mecz odbędzie się w ramach 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy i rozpocznie się o godzinie 17:30.
W konferencji przedmeczowej udział wziął trener Motoru Lublin, Mateusz Stolarski.
Mateusz Stolarski:
– Po pierwszym spotkaniu z Cracovią wszystko potoczyło się bardzo dobrze. Patrząc na tabelę od tamtego spotkania to Motor zajmuje 3. miejsce w tabeli, a Cracovia jest na 15. pozycji, więc ten mecz był dobrym punktem zwrotnym do wkroczenia w bardzo dobre wyniki z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Poprzedni mecz nie ma już dla nas żadnego znaczenia. Przygotowujemy się i bazujemy na materiale, który mamy dostępny z tego sezonu. Cracovia jest zespołem, który nie zmienił trenera, więc wiele mechanizmów zostało z tego spotkania, bo to zespół powtarzalny.
– Przede wszystkim zespół Cracovii to bardzo doświadczony zespół. Jeśli chodzi o Ekstraklasę. Są mecze, w których sama 1. jedenastka ma, w porównaniu do nas, o 900 występów więcej w Ekstraklasie. Jeśli je zsumujemy. Są tam piłkarze, którzy są reprezentantami swoich krajów. I odgrywają w nich dość mocne role. Jest to drużyna, która opiera się na bardzo dobrych indywidualnościach. Została bardzo dobrze dobrana przez pion sportowy. Jeśli chodzi o indywidualną jakość zawodników. Nie punktują najlepiej. Co na pewno martwi trenera Kroczka. Ale jest to też trener, który merytorycznie jest dobrze przystosowany do pracy. I na pewno szuka rozwiązań, żeby wrócili na dobrą drogę. Coś, na co należy zwrócić uwagę, to kontrataki. Te fazy przejściowe. Tak ulegliśmy w 1. spotkaniu. Czeka nas trudne spotkanie.
– Cieszę się z tego, że nie ma dużej różnicy pomiędzy rundami, bo bardzo często beniaminek ma różnicę punktową dość sporą. Na ten moment my mamy +1 punkt w stosunku do rundy jesiennej. Skupiamy się na każdym kolejnym meczu, dzisiaj mamy 6. miejsce i dalej walczymy o topową 8. To jest nasz główny cel i chcemy to zrobić, bo to będzie kolejny historyczny sezon, który chcemy zapisać na kartach Motory i powoli rosnąć dalej.
czytaj też: Motor Lublin – Cracovia: zapowiedź meczu
