Motor Lublin – Piast Gliwice: zapowiedź meczu

0
Motor

Foto: Łukasz Wójcik / Motor Lublin

Motor Lublin w piątek, 9 maja, w ramach 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy podejmie na własnym stadionie Piasta Gliwice. Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00. Motor, za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, poinformował, że 10 minut przed rozpoczęciem spotkania na stadionie wystąpi lubelski raper Wiśnia Bakajoko.

Motor Lublin, po porażce 0:1 w domowym meczu z Cracovią, zajmuje 8. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Beniaminek ma na swoim koncie 43 punkty, czyli tyle samo, co 7. w tabeli Górnik Zabrze oraz 9. Korona Kielce. Warto zaznaczyć, że Motor ma do rozegrania jeden zaległy mecz z Pogonią Szczecin. Spotkanie to, ze względu na finał Pucharu Polski pomiędzy Legią Warszawa a Pogonią, zostało przełożone na 14 maja. 

Piast Gliwice znajduje się obecnie w słabszej formie — w ostatnich ośmiu meczach gliwiczanie odnieśli tylko jedno zwycięstwo. Było to domowe starcie z Pogonią Szczecin, zakończone wynikiem 2:1. W ligowej tabeli Piast zajmuje 11. miejsce, mając na koncie 39 punktów. Nadchodzący mecz z Motorem Lublin będzie miał istotne znaczenie dla końcowej pozycji obu drużyn w tabeli. Goście piątkowego spotkania będą mieli okazję zrewanżować się Motorowi za porażkę 2:3 z poprzedniej rundy. Wówczas trzy bramki zdobyte przez Samuela Mraza pozwoliły beniaminkowi wywieźć z Gliwic cenne trzy punkty.

 

W przedmeczowej konferencji prasowej udział wziął trener Motoru, Mateusz Stolarski.

TRENER MATEUSZ STOLARSKI:

– Podczas sparingu z Widzewem przede wszystkim mogliśmy wystawić dużą liczbę zawodników. Zagrali w nim zawodnicy, którzy dawno nie grali oraz ci, którzy na co dzień z nami trenują, ale jeszcze tych minut nie mają – jak Franek Lewandowski czy Oskar Jeż. Jeśli chodzi o sam mecz, to każdy, kto go oglądał, widział, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu niedopuszczalna. Jeśli chodzi o drugą część, wyglądało to co najmniej dobrze. Zawodnicy, którzy rywalizują ze sobą na poszczególnych pozycjach, też mieli szansę w meczu sparingowym tę rywalizację wygrać. Mam nadzieję, że ten mecz, to utrzymanie rytmu i wszystkie dobre rzeczy, które robiliśmy w sparingu, zostaną zachowane na mecz z Piastem i uda się zdobyć pełną pulę.

 
– Spodziewam się zamkniętego meczu. To pierwsze spotkanie, w którym strzeliliśmy trzy bramki, to tak naprawdę było 10% straconych bramek przez Piast w całym sezonie. To był mecz, który nie był meczem Piasta Gliwice. Trener Vuković wykonuje bardzo dobrą pracę pod kątem niedopuszczania rywali do zbyt dużej liczby sytuacji i wejść w pole karne. Jego zespół jest bardzo kompaktowy, dobrze się broni, jest w obronie agresywny i nieźle się asekuruje jeśli chodzi o ruchy za linię obrony. Na pewno czeka nas spore wyzwanie w grze ofensywnej, trochę jak w ostatnim meczu z Cracovią. Będą momenty, w których będziemy mieli piłkę, ale musimy zrobić więcej, żeby wykreować sytuacje. Piast jest agresywniejszy jeśli chodzi o pressing. W tamtej rundzie nie byli zespołem mocno pressującym. Teraz widać, że poszli w trochę innym kierunku i chcą odbierać piłkę wyżej. Spodziewamy się meczu mocno taktycznego i musimy być gotowi, żeby trafiać to co mamy, bo o sytuacje przeciwko Piastowi będzie ciężko.

O autorze:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *