Motor Lublin – Piast Gliwice (FOTORELACJA)
W sobotę, 16 sierpnia, Motor Lublin w ramach 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy podejmował na własnym stadionie Piasta Gliwice. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Przez całe spotkanie żadna z drużyn nie stworzyła wielu groźnych sytuacji, choć początek meczu należał do Motoru Lublin. Pierwsze dziesięć minut gry wyglądało bardzo obiecująco i można było odnieść wrażenie, że gol dla gospodarzy jest kwestią czasu. Z czasem gra się jednak wyrównała, a w posiadaniu piłki dominował Piast Gliwice (59%). Statystyki strzałów również przemawiały na korzyść gości – oddali oni 17 uderzeń, z czego 4 celne, podczas gdy Motor odpowiedział 8 strzałami, w tym tylko jednym celnym. W 80. minucie spotkania czerwoną kartką ukarany został debiutant Motoru, Kacper Karasek, który po zaledwie 17 minutach gry musiał opuścić murawę.
Motor Lublin po remisie z Piastem zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 5 punktów oraz jednym zaległym spotkaniem z Jagiellonią Białystok, przełożonym ze względu na występy drużyny z Białegostoku w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. Sytuacja Piasta Gliwice wygląda natomiast gorzej, ponieważ gliwiczanie mają na swoim koncie zaledwie 1 punkt i plasują się na przedostatniej pozycji. Za nimi znajduje się jedynie Lechia Gdańsk, która rozpoczęła sezon z bilansem -5 punktów i obecnie ma ich -3. Co ciekawe, Piast w obecnych rozgrywkach Ekstraklasy nie zdobył jeszcze ani jednej bramki.
Kibice Piasta Gliwice na ten mecz wybrali się samochodami w liczbie około 70 fanatyków.
WYPOWIEDZI POMECZOWE:
Filip Luberecki:
– To było spotkanie w trudnych warunkach. Myślę, że każdy z nas odczuwał tę temperaturę, która była bardzo wysoka. Na pewno jako obrońca jestem zadowolony z zachowanego zera z tyłu, natomiast szkoda, że z przodu również było zero. Nie mieliśmy jakiejś jednej bardzo klarownej sytuacji, ale mieliśmy okazje, po których mogliśmy strzelić bramki, choć nie były one stuprocentowe.
– Zabrakło dłuższego utrzymania przy piłce szczególnie w drugiej połowie. W pierwszej dominowaliśmy i może oddaliśmy inicjatywę na jakieś 10 minut, ale w drugiej połowie zrobiliśmy to na pewno. Gdybyśmy mieli piłkę w posiadaniu stworzylibyśmy więcej sytuacji dobrych, albo jedną idealną, którą moglibyśmy zamienić na bramkę.
FOTORELACJA ⬇
czytaj też: Motor Lublin – Arka Gdynia (FOTORELACJA)
















