,,Stary Czech nie zdąży zrobić Wielkiego Widzewa” – Marek Hanousek odchodzi

0
Marek Hanousek, Widzew Łódź, Czech

fot. Widzew Łódź facebook

Kim jest Marek Hanousek?

Urodzony w 1991 roku w Dolní Kralovicach Czech to występujący dotychczas w Widzewie Łódź defensywny pomocnik. Marek swoją piłkarską karierę rozpoczął w Slavii Praga, skąd przeniósł się Dukli Praga. Kolejnymi przystankami 34- latka były Victoria Pilzno oraz Karvina, z której dołączył do Widzewa Łódź. Hanousek może się także pochwalić występami w młodzieżowych reprezentacjach Czech. Było mu dane wystąpić w kadrze U-18, U-19, U-20 oraz U-21, jednak nigdy nie zapracował sobie na powołanie do seniorskiej drużyny narodowej.

Marek Hanousek w Widzewie.

Pomocnik dołączył do Widzewa Łódź, gdy ten grał jeszcze w 1 lidze. ,,Profesor” w Łodzi spędził pięć lat, zapisując się na kartach historii jako jeden z filarów zespołu, który wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy. Widzewiak rozegrał w ,,Sercu Łodzi” 152 spotkania, strzelił w nich 9 bramek oraz zanotował 6 asyst. Warto również wspomnieć, że w grudniowym meczu z Zagłębiem Lubin, wchodząc na boisko, wyrównał rekord największej liczby występów od momentu reaktywacji klubu. Hanousek dzieli to osiągnięcie z innym zasłużonym Widzewiakiem — Mateuszem Michalskim.

Marek Hanousek pożegnanie

Pomocnik wyjechał wraz z drużyną na obóz przygotowawczy w Turcji. W niedzielę wieczorem na mediach społecznościowych klubu ujrzeliśmy film, w którym Czech żegna się z kibicami łodzian. Następnego dnia piłkarz otrzymał jeszcze pamiątkowe zdjęcie, a także opaskę kapitańską, którą często przywdziewał.

Słowa Marka skierowane do kibiców

– Mój czas w tym ukochanym Klubie dobiegł końca. Stary Czech nie zdąży zrobić Wielkiego Widzewa. Było to wspaniałych pięć lat i jazda jak rollercoasterem. Prawie wszystkie możliwe emocje. Coś w środku mnie mówi mi, że było warto i że to na pewno nie był stracony czas. Dziękuję za niesamowite wsparcie, które od Was otrzymałem. Będę je pamiętał zawsze. Przepraszam za błędy, które zrobiłem, ale patrząc w lustro dałem wszystko, na co mi ciało i umiejętności pozwoliły. Mam nadzieję, że z dumą mogę powiedzieć, że jestem jednym z Was, że jestem Widzewiakiem. Nie od małego, ale już na całego. Oboje moich dzieci będą miały w dokumentach miejsce urodzenia: Łódź, Polska. Kawał mojego serca będzie tu już na zawsze. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na mojej widzewskiej drodze – kibicom, zarządowi, trenerom i zawodnikom. Dziękuję za to, że we mnie uwierzyliście. Teraz przez jakiś czas będę szedł sam, ale może nasze drogi znów się skrzyżują i wrócę do Widzewskiej Rodziny. Ole, Widzew kocham Cię! – powiedział Marek Hanousek.

Wypowiedzi po odejściu

– Przez pół dekady Marek pomagał odbudowywać pozycję Widzewa na mapie piłkarskiej Polski – powiedział Prezes Zarządu Klubu Michał Rydz– W tym czasie on także rozwijał się i piłkarsko rósł. Bezapelacyjnie jest jednym z symboli Reaktywacji, odegrał niebagatelną rolę przy powrocie do Ekstraklasy. W wielu aspektach jest wzorem dla kolegów w szatni. W imieniu całej społeczności dziękuję Markowi za wspólne pięć lat.

– Choć współpracowaliśmy krótko, to bardzo doceniam zarówno widzewskie dokonania Marka Hanouska, jak i jego postawę w ostatnich miesiącach – mówi Pełnomocnik Zarządu ds. sportu Dariusz Adamczuk– Nigdy nie słyszałem by Marek narzekał, a zawsze mocno pracował i walczył o miejsce w składzie. Wiemy jednak, że Widzew obecnie bardzo dynamicznie się zmienia i Markowi byłoby bardzo trudno o regularną grę wiosną. Odbyliśmy szczerą rozmowę i uznaliśmy, że najlepszym wyjściem dla Klubu oraz Marka będzie rozwiązanie umowy. W szczególności biorąc pod uwagę jego ambicję i to, że wciąż chce regularnie grać.

– Marek zasługuje na olbrzymi szacunek ze strony widzewskiej społeczności – podsumowuje Dyrektor Pionu Sportowego Piotr Burlikowski– Jest zresztą postacią rozpoznawalną nie tylko w Łodzi, ale również w całej Ekstraklasie. Uczciwie sobie na to zapracował. Jesteśmy mu wdzięczni za jego wkład w rozwój drużyny. Chcemy też go godnie pożegnać, dlatego uzgodniliśmy już, że w pierwszym dogodnym dla Marka terminie, gdy tylko będzie mógł nas odwiedzić w Łodzi, zorganizujemy oficjalne pożegnanie przy pełnych trybunach. Marek na to zwyczajnie zasługuje.

Pełne pożegnanie

Teraz pozostało tylko podziękować Markowi za te 5 lat, a także życzyć mu powodzenia w nowym klubie.

zobacz także: Bartłomiej Drągowski wzmocnił Widzew Łódź

O autorze:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *