MOTOR LUBLIN vs LECH POZNAŃ

W niedzielę, 13 kwietnia, Motor Lublin podejmował na własnym stadionie Lecha Poznań. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny z Poznania 1:2. Bramki dla gości zdobyli Patrik Walemark i Mikael Ishak, natomiast dla Motoru trafił Michał Król.

PIERWSZA POŁOWA

Lech Poznań szybko rozpoczął strzelanie, obejmując prowadzenie już w 15. minucie, gdy piłkę do siatki skierował napastnik Patrik Walemark. Następnie, tuż przed końcem pierwszej połowy, goście zdobyli drugą bramkę — tym razem po asyście Daniela Hakansa skutecznie wykończył akcję Mikael Ishak.

DRUGA POŁOWA

Po przerwie Motor przystąpił do gry z kilkoma zmianami w składzie. Na boisku pojawili się Michał Król oraz Kaan Caliskaner, którzy zastąpili odpowiednio Van Hoevena i Simona. Wkrótce potem, bo w 53. minucie, sędzia pokazał pierwszą i zarazem jedyną żółtą kartkę w tym spotkaniu — ukarany został pomocnik Lecha, Filip Jagiełło. Kilka minut później, w 59. minucie, trener poznaniaków przeprowadził pierwsze roszady. Boisko opuścili strzelec pierwszego gola, Patrik Walemark, oraz Bartosz Salamon. W ich miejsce weszli Kornel Lisman i Wojciech Monka. Z kolei w 67. minucie gospodarze dokonali kolejnej zmiany — Sergi Samper zastąpił Jakuba Łabojko. Już dwie minuty później, w 69. minucie, Michał Król po świetnym podaniu od Marka Bartosa zdobył bramkę kontaktową, przywracając nadzieję kibicom Motoru na korzystny wynik. Zmobilizowani tym trafieniem, lublinianie zaczęli częściej gościć pod bramką Lecha, stwarzając kilka groźnych sytuacji. Mimo to, nie zdołali doprowadzić do wyrównania.

W 78. minucie doszło do aż czterech zmian — po dwie w każdej z drużyn. W ekipie Lecha na murawie pojawili się Joel Pereira (za Rasmusa Carstensena) oraz Dino Hotić (za Aliego Gholizadeha). Z kolei w barwach Motoru szansę debiutu otrzymał Kevin Augustin. Na boisku zameldował się również Piotr Ceglarz, zawodnicy zastąpili Samuela Mraza oraz Ndiaye. Już chwilę później, w 83. minucie, gospodarze byli o włos od wyrównania. Po strzale Piotra Ceglarza piłka odbiła się jednak tylko od słupka. Ostatnia zmiana w meczu miała miejsce w 85. minucie, kiedy to Mikael Ishak opuścił boisko, a zastąpił go Bryan Fiabema. Motor walczył o wyrównanie do samego końca. W ostatnich sekundach spotkania bramkarz Gasper Tratnik powędrował w pole karne przy rzucie rożnym i oddał groźny strzał z woleja. Bartosz Mrozek jednak popisał się dobrą interwencją, ratując Lecha przed utratą gola.

Kibice Lecha Poznań na Motor Lublin Arenie stawili się w komplecie, a podczas drugiej połowy meczu zaprezentowali oprawę z użyciem środków pirotechnicznych.

 

FOTORELACJA ⇓

czytaj też: Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa: zapowiedź meczu

O autorze:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *