W sobotę, 8 listopada, Motor Lublin zmierzył się z Wisłą Płock w ramach 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Mecz zakończył się remisem 1:1. Bramkę dla Motoru zdobył Fábio Ronaldo, natomiast dla Wisły trafił Andrias Edmundsson.

PIERWSZA POŁOWA

Motor wyszedł na prowadzenie już w 4. minucie meczu za sprawą Fábio Ronaldo. Dziesięć minut później do siatki trafił napastnik Motoru, Karol Czubak, jednak sędzia nie uznał bramki, odgwizdując spalonego. W 30. minucie spotkania przed szansą na podwyższenie wyniku z rzutu karnego stanął Bartosz Wolski, jednak bramkarz Wisły, Rafał Leszczyński, obronił strzał pomocnika Motoru.

DRUGA POŁOWA

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od potrójnej zmiany w drużynie gości. Boisko opuścili Jurić, Pacheco oraz Tavares, a w ich miejsce na murawie zameldowali się Nowak, Salvador i Mijuskovic. Wisła doprowadziła do wyrównania w 77. minucie, kiedy to podanie Haglinda-Sangré na bramkę zamienił Andrias Edmundsson. W końcówce spotkania nie zabrakło emocji — w 90. minucie Mathieu Scalet trafił do siatki, wyprowadzając Motor Lublin na prowadzenie, jednak po kontrowersyjnej decyzji sędziego gol nie został uznany.

 

Trener Mateusz Stolarski:

– Chciałbym powiedzieć, że dzisiaj przyjemnością było być trenerem drużyny Motoru Lublin. Jeżeli nasze spotkania mają wyglądać tak jak mecz z Widzewem, Lechem czy dzisiaj z Wisłą, to znaczy, że tutaj w Lublinie czekają nas duże rzeczy, ale jeszcze los nas testuje, albo karze czekać na to, co najlepsze. Myślę, że zespół idzie w bardzo dobrym kierunku. Mamy trochę za mało punktów względem tego, co gramy. Szkoda tych remisów, bo dalej jesteśmy piąta drużyną pod kątem przegranych meczów, ale za dużo remisujemy.

 

 

czytaj też: Hetman Zamość pewnie pokonał Tomasovię

O autorze:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *