Lechia Gdańsk remisuje z Motorem Lublin. Festiwal bramek w Gdańsku

0
Lechia Motor

Foto: Łukasz Wójcik / Motor Lublin.

W poniedziałek, 11 sierpnia, Lechia Gdańsk podejmowała na własnym stadionie Motor Lublin w ramach 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się remisem 3:3. Dla gospodarzy bramki zdobyli Bogdan Viunnyk, Tomas Bobcek i Camilo Mena, natomiast dla gości trafili Karol Czubak, Ivo Rodrigues oraz Bartosz Wolski.

Pierwsza bramka w meczu padła bardzo szybko – już w 3. minucie Lechia Gdańsk wyszła na prowadzenie, gdy piłkę w siatce umieścił napastnik, Bogdan Viunnyk. Motor Lublin odpowiedział w 20. minucie trafieniem Karola Czubaka, jednak sędzia ostatecznie gola nie uznał. 18 minut później Czubak ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem już zgodnie z przepisami, doprowadzając do wyrównania.

Goście objęli prowadzenie w 41. minucie, gdy po asyście Czubaka bramkę zdobył Ivo Rodrigues. Jednak Lechia zdołała wyrównać tuż przed przerwą – autorem gola na 2:2 był Tomas Bobcek. Po zmianie stron, w 53. minucie, Motor ponownie wyszedł na prowadzenie po efektownym uderzeniu z rzutu wolnego Bartosza Wolskiego. Ostatecznie jednak, w 79. minucie, wynik 3:3 ustalił pomocnik Lechii, Camilo Mena.

Kibice gości, którzy podróżowali autokarami na mecz do Gdańska, stawili się w liczbie 302 fanatyków. Wraz z nimi obecnych było także dwóch kibiców Śląska Wrocław oraz jeden sympatyk Hetmana Zamość.

Na meczu obecny był także prezydent Karol Nawrocki, który w trakcie spotkania udał się do młyna Lechii Gdańsk, gdzie kibice skandowali w jego stronę pozdrowienia. Na sektorze gospodarzy zawisł transparent skierowany do prezydenta z napisem: „Byłeś, jesteś, będziesz zawsze kibicem Lechii”. Było to nawiązanie do wcześniejszego transparentu wymierzonego w Donalda Tuska, na którym widniał napis: „Nie jesteś, nie byłeś, nie będziesz nigdy kibicem Lechii”.

WYPOWIEDZI POMECZOWE

Mateusz Stolarski:

– Nie zasłużyliśmy na wygraną w tym spotkaniu. Po pierwsze: doceniamy siłę i dobry mecz jakościowo Lechii Gdańsk, która wykreowała sobie wiele sytuacji do strzelenia bramki i udokumentowała to trzema trafieniami. Natomiast, jeżeli grasz na wyjeździe i strzelasz trzy bramki, to musisz zdobyć trzy punkty. Nie pójdę w personalne rzeczy, bo jesteśmy drużyną i oczywiście chcę wspierać chłopaków i budować ich, powodować, żeby byli lepszymi zawodnikami, ale dzisiejszy występ naszej linii defensywy był znacznie poniżej oczekiwań i możliwości.

Ivo Rodrigues:

– To był dobry mecz, ale mógł być zdecydowanie lepszy. Straciliśmy za dużo bramek. W ataku zaprezentowaliśmy się całkiem dobrze, strzeliliśmy trzy bramki, ale w obronie poszło nam gorzej i to na pewno musimy poprawić. 

– Jeśli chodzi o mój występ to oczywiście, że jestem szczęśliwy ze zdobytej bramki i swojej gry. Z każdym staram się grać lepiej, jestem głodny gry. 

– Tak, poczułem lekkie ukłucie w nodze, mam nadzieję, że to nic poważnego. Czuję się nieźle, nie przeszkadzało mi to podczas gry. Biegam i walczę dla tego zespołu, mam – Tak, poczułem lekkie ukłucie w nodze. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Czuję się nieźle. Nie przeszkadzało mi to podczas gry. Biegam i walczę dla tego zespołu. Mam nadzieję, że w następnych meczach będziemy mieli jeszcze większe posiadanie piłki i bardziej prowadzili grę. Czekamy już na sobotę. Wierzymy, że ze wsparciem naszych fanów po raz kolejny 3 punkty zostaną w Lublinie.

 

 

czytaj też: Pogoń Szczecin przegrywa. Wychowanek decyduje o wyniku

 

 

O autorze:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *